trwa inicjalizacja, prosze czekac... GRY mmo

poniedziałek, 2 września 2013

Od Alphy Mefisto-towarzysz

    Dziś był gorący, bezchmurny dzień. Postanowiłem iść do lasu, by się trochę ochłodzić w cieniu drzew. Gdy położyłem się w cieniu Wielkiego Dębu, usłyszałem potężny i ogłuszający ryk. Zaciekawiony, postanowiłem ruszyć w tę stronę. Gdy szedłem już tak gdzieś z kwadrans ryk się powtórzył. Był o wiele głośniejszy, tak że wiedziałem, że jest blisko. Gdy wyszedłem zza drzewa ujrzałem magiczne zwierzę, które było uwięzione między drzewami. Gdy próbowałem się zbliżyć, lew który był zajęty jego ,,klatką", spojrzał na mnie wzrokiem tak przeraźliwym, że musiałem się odwrócić. Otrząsnąłem się i zagadałem do niego.
-Cześć! Dlaczego tu siedzisz?-zapytałem z uśmiechem. On tylko usiadł odwrócony do mnie tyłem, więc powtórzyłem pytanie.-Dlaczego tu jesteś?
-Bo nie mogę wyjść. To magiczna klatka.-odparł zwieszając głowę.
  Podszedłem do niego i spróbowałem dotknąć, lecz było tam niewidzialne pole siłowe, przez które nie można było się przedostać. Lecz ja miałem Asa w rękawie. Prze teleportowałem się do stwora i wyfrunąłem z nim z jego klatki.
-Dziękuję.-powiedział i zapytał-Czy chcesz bym został twoim towarzyszem?
-Eee...-zrobiłem pauzę, przez którą lew czuł się niepewnie, lecz po chwili odpowiedziałem-Oczywiście!
  Wróciliśmy razem do jaskiń, gdzie długo ze sobą rozmawialiśmy. Chyba staliśmy się naprawdę dobrymi przyjaciółmi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz